Boogie Boys - koncert boogie-woogie, kolacja z winem i... wróżką - 30 XI, godzina 20.00 - ilość miejsc ograniczona!

Zapraszamy Was na świetny koncert, połączony z kolacją i winem. No i - ponieważ to Andrzejki - będzie także wróżka, ale to dla chętnych, bo na scenie będą się działy rzeczy tak niezwykłe, że i Wróżka niepotrzebna. Oto przed Wami pierwsza w Polsce formacja fortepianowa grająca muzykę boogie-woogie z domieszką czarnego bluesa. W jej skład wchodzą - Bartek Szopiński (fortepian), Michał Cholewiński (fortepian) oraz Szymon Szopiński (perkusja). Do tej pory koncertowali w większości krajów Europy, u boku największych nazwisk boogie-woogie i bluesa.
Jako najmłodsi w europejskim gronie boogie-woogie dostali zaproszenie na urodzinowy koncert Vince'a Webera, legendy bluesa i boogie, obchodzącego swoje 50-te urodziny, co dało początek ich wielkiej europejskiej ekspansji. Od tego czasu uczestniczyli w większości festiwali boogie-woogie na starym kontynencie.
............................................................................................................
Bilety po 50 zł od osoby (karnet od pary 100 zł) - a w ramach biletów - poza kapitaaaalnym, rewelacyjnym koncertem - poczęstunek i butelka wina (na parę). Zrobimy sobie bowiem andrzejkowy raucik, z udziałem Wróżki, a jakże. Na scenie boogie, w kuluarach lanie wosku, w barze lanie wódki, na stolikach wino i pyszności. Przybywajcie :)
Kto chce? Ilość biletów-zaproszeń ograniczamy do 70, bo tylko tyle osób możemy wpuścić i elegancko ugościć. Koncert wymaga wcześniejszej rezerwacji miejsca - tel. 512170995

 

Czerwony Fortepian - wyjątkowy instrument

Czerwony Fortepian – to nie tylko miejsce, ale także realny, prawdziwy instrument, niestety dziś pełniący rolę wyłącznie pięknego, zabytkowego eksponatu. Fortepian zamilkł kilkadziesiąt lat temu, ale liczymy, że znajdzie się ktoś kto zajmie się jego renowacją, o ile to możliwe. Wieść niesie, ze fortepiany  wiedeńskiej firmy Pokorny od początku miały w sobie ukryte wady i niedoskonałości, stąd zbyt kosztowne były ich naprawy i produkcję w końcu wstrzymano. Stało się to ponad 120 lat temu i od tamtej pory fortepiany tej marki tułały się po świecie – trochę nieudane, ale jednak grające, zamieszkały w różnych domach Europy. Nasz pamięta czasy zaborów, pierwszej i drugiej wojny, okres PRL... Ostatnią renowację przeszedł w 1942 roku, ale do Polski przyjechał dużo wcześniej, bo w 1905 r. Potem się tułał i w końcu wylądował na śmietniku, gdzie cudem został odnaleziony.